Nowy motocykl, czy używany

Niejeden fan motoryzacji zastanawiał się nad tym, czy lepszą dla niego opcją będzie zakup nowego motocyklu, czy też jednak używanego. To oczywiste, że najlepiej byłoby kupić nowy sprzęt, ale motocykle należą do jednych z najdroższych jednośladów na rynku. Jeżeli więc ktoś nie musi przeliczać oszczędności, aby kupić sobie motocykl, spokojnie może udać się do salonu i zakupić nowy sprzęt.

Źródło: Motocykle125.pl
Źródło: Motocykle125.pl

Zwłaszcza, że nowe motocykle to w zasadzie same zalety. Przede wszystkim nie trzeba martwić się kosztami napraw, wymian elementów itp. Mamy również pewność, że motocykl nie miał wcześniej wypadku. Do tego oczywiście dochodzi kwestia gwarancji. Ale czy używane motocykle nie posiadają zalet? Wprost przeciwnie. Ich główną zaletą będzie cena. Tym samym ich wartość nie będzie tak szybko obniżać się jak w przypadku motocykla nowego. Obie opcje posiają również wady. Przede wszystkim nowe motocykle to wspomniana kwestia ceny i nie każdy będzie mógł sobie na niego pozwolić. Jednak wad motocykli używanych jest znacznie więcej; możliwość nabycia motocykla po wypadku, brak możliwości zakupu części i niejednokrotnie niedługi czas użytkowania.


Samochód czy motocykl

Tytułowy dylemat wydaje się niektórym oczywisty. Ale kiedy zastanowić się nad tym głębiej, nie jest to takie proste, zwłaszcza, kiedy nad takim wyborem zastanawia się osoba młoda. Motocykle kuszą prędkością, formą i z pewnością oryginalnością. Z drugiej strony samochód będzie przede wszystkim praktyczny, a przy odpowiednim podejściu może być również oryginalny i widowiskowy.

Źródło: Smartdriver.pl
Źródło: Smartdriver.pl

W grę wchodzą oczywiście ceny; motocykle często odstraszają swoimi cenami, ponieważ za dokładnie taką samą kwotę można zakupić często nowy, naprawdę dobry samochód. Jeżeli nie posiadamy rodziny łatwiej będzie nam skupić się na motocyklach, ponieważ nie będziemy mieć potrzeby przewożenia większej liczby osób. Jeżeli chodzi o eksploatację, to jest ona w zasadzie porównywalna jeżeli chodzi zarówno o motocykle, jak i samochody. A z pewnością uzależniona od marki, typu, stanu technicznego itp. Oczywiście jeśli tylko finanse na to pozwolą najlepszym wyjściem byłby zakup zarówno samochodu, jak i motocyklu. Pierwszy stałby się wtedy praktycznym pomocnikiem, natomiast drugi niezapomnianym i fascynującym sposobem spędzania wolnego czasu.


Kask, a prawo

Każdy motocyklista musi posiadać kask i nie ma podstaw do dyskusji na ten temat. Zwłaszcza, że odnośnie kasku wypowiada się również prawo. Kask musi posiadać homologację, ale jeżeli chodzi o motocykle i kontrolę policji, to kieruje się ona najczęściej prawem drogowym. A według niego kask musi zakrywać uszy.

Źródło: Motocyklizm.pl
Źródło: Motocyklizm.pl

Dzięki takim zachowaniom, gdzie motocykle sprawdzane są rzadko, albo wcale niewielu motocyklistów wie, że istnieje zapis o tym, że kask motocyklowy musi spełniać odpowiednie wymogi techniczne. Mimo enigmatycznego zapisu wymogi techniczne (między innymi mówiące o wymiarach) istnieją naprawdę i każdy motocyklista powinien się z nimi zapoznać. Motocykle – o ile nie przekraczają prędkości – nie budzą zainteresowania policji, a to dość duży błąd, choćby przez wzgląd na popularne użytkowanie motocykli, których stan techniczny najczęściej nie jest nawet zadowalający. Takie kontrole z pewnością dałyby dużo dobrego w obrębie tematyki bezpiecznej jazdy na motocykli. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby stan ten miał się zmienić.


Bezpieczeństwo na drodze

Odwieczną walkę między motocyklistami, a kierowcami samochodów widać każdego dnia na ulicach dużych miast. Motocykliści narzekają na kierowców, kierowcy na motocyklistów i wydaje się, że ta sytuacja nie ma końca. A wystarczy tylko kilka prostych wskazówek i oczywiście chęć zarówno ze strony motocyklistów, jak i kierowców i sytuacja mogłaby się stać stabilna. Przede wszystkim motocykle powinny być przepuszczane przez samochody.

Źródło: Motobanda.pl
Źródło: Motobanda.pl

Nie wiadomo jednak dlaczego dzieje się tak, że kierowcy samochodów ani myślą przepuszczać motocykle. To oczywiście powoduje reakcje motocyklistów w postaci tzw. gazowania zaraz za samochodem. Jak wiadomo agresja, budzi agresję, więc taka sytuacja będzie tradycyjnym błędnym kołem. Motocykle mogłyby spokojnie poruszać się skrajem drogi, jednak samochody namiętnie im to utrudniają. Najgorsze jest to, że w takiej sytuacji zarówno motocykliści, jak i kierowcy zaczynają czuć ducha rywalizacji, niestety najczęściej tej niezdrowej. Zupełnie nie zwracając uwagi na niebezpieczeństwo, swoich pasażerów i konsekwencje tak nieodpowiedzialnego zachowania.